Kocham ten minimalizm: rękawek 3/4, sztywny kołnierz i brak ozdóbek ( oprócz tych perełek w uszach, kupuję je ostatnio nałogowo!). Zero szaleństw z tęczą, postawiłam na bazę w czerni: czarne bryczesy/Vero Moda/ czarny golf/River Island/, czarna torebeczka/Allegro/, czarne rajstopki/budka na bazarku;)/ i czarne baletki/H&M/.
Czuję się jak Jackie Kennedy, tylko prezydenta brak:P

