wtorek, 14 października 2008

A mi ciągle mało!

Stało się! Moda pochłoneła mnie do reszty, będę projektantką, albo przynajmniej stylistką:) Póki co żaden ze mnie Valentino, a moja kariera zawodowa pozostaje na poziome personal shoppera, mam nadzieję że na stare lata dorobię się własnej marki:)
Ostatnio czyściłam swojego kingstona( nowy rok szkolny, nowe projekty do noszenia) i trafiłam na zapomniany folder. A co na nim znalazłam? Zdjęcia z sesji gdzie pan fotograf ( Paweł jeśli czytasz to pozdrawiam:) pozwolił mi nie tylko pozować ale również samej się ubrać, wymalować, poczesać. Generalnie samowystarczalna ze mnie kobieta jest, no powiedzmy w niektórych kwestiach się tak nie da ;)

Tutaj mam na sobie moją ulubiną już teraz sukienkę którą kupiłam w Orsay. Normalnie nie przepadam za tą marką (większość ubrań jak dla mnie marnej jakości) ale ta sukienka im się udała. Jest uszyta z sztywnego ale wygodnego materiału i ma mega długą stójkę z którą można robić szalone rzeczy :D Do tego pasował mi mój kuferek/SH/, wisienkowe rajstopki/Gatta/, czare platformy/kurde nie pamiętam?/ i okulary/Reserrved/. Sukienka sama w sobie jest ozdobą więc jak widać ograniczyłam się z resztą. Ostatnio stałam się minimalistyczna do bólu, mój nowy sposób na świeży look: nie przesadzać baby:)
ps. Ogromne podziękowania dla Pawła za zdjęcia, link do jego portfolia: http://pawelgepert.com/

11 komentarzy:

styledigger pisze...

Zdjęcia z sesji piękne, widać w nich taką spójność koncepcji- miałaś minimalistyczną wizję i konsekwentnie się jej trzymałaś w doborze stroju, fryzury, makijażu. Sukienkę najchętniej bym Ci ukradła:) Ale najbardziej intryguje mnie to co napisałaś na początku- studiujesz coś związanego z modą? Pochwal się, pochwal, bo bardzo mnie to ciekawi:)

Sys. pisze...

studiuje na wydz arch więc hmm słabo to związane z ciuchami, co mi nie przeszkadza w samodzielnym doskonaleniu się :) ale przydałoby się skończyć jakoś szkołe dla projektatów, tylko nie mam pomysłu jaką.. w Polsce straszna bieda pod tym względem ;]

Ryfka pisze...

Piękna sukienka! Nie lubię takich luźnych stójek, ale w tym wydaniu kupuję :)
Ostatnio mam jak Ty: lubię najprostsze rozwiązania - im mniej, tym lepiej. Myślałam, że to starość - fajnie, że jednak nie ;)

konti pisze...

chce miec taki kuferek!

jakubowa pisze...

ślicznie wyglądasz. :) piękne zdjęcia, a sukienka i kuferek bardzo, bardzo fajne. :)

Marissa pisze...

Świetna sukienka! Kuferek strasznie mi się podoba. Sesja wyszła cudnie. :)

modazkrakowa pisze...

Profesjonalne zdjęcia :) Miodzio

kociaszafa pisze...

Niby zwyczajnie, prosto, a jednak wyjątkowo.

M. pisze...

...jeśli chodzi o szkołe dla projektantów to jest sporo ciekawych ,ale nie w Polsce ;-)
(

...w Warszawie jest jedna z ciekwszych MSKPU.
www.mskpu.com.pl

zastanów sie nad kształceniem w tym kierunku...nie pozwol by Twoj talent się zmarnował ;-)

Pozdrawiam M.

Syska87 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
majowaaaa pisze...

nigdy bym nie przypuszczała, że minimalizm może być tak fascynujący :)
zdecydowanie zazdroszczę torby, gdyż ja szukam takiej czarnej i dużej już ponad miesiąc ^^
ogólnie świetny masz styl ;)